Zakładając splot na szyję, nie czuł niczego. Ani wdzięczności, ani strachu, ani nawet rozczarowania. Opuścił przyjaciół, pozostawił syna. Brzydził się sobą, a cóż to niby znaczy? Czynił to wszystko, jakby było czymś normalnym, czego doświadcza na co dzień, nie docenia i nie zwraca jakiejkolwiek uwagi. Nad głową poczuł piski i szczebioty. Wtedy puścił linę.
Trwało to chwilę, może parę sekund. Przez ten czas czuł się jak w innym, odległym świecie, balansując gdzieś na granicy życia i śmierci. Jak we śnie, Dreddowi zdawało się, że trwa to długie godziny, a w rzeczywistości było niemalże mgnieniem oka. I wtedy poczuł nagłe szarpnięcie, a potem ciężkie uderzenie o twardą ziemię. Myślał, że tak to właśnie jest. Że tak się właśnie umiera.
***
Obudził się. Koszmarne to było przebudzenie. Poszedłeś na śmierć, a obudziłeś się żyw? Jak, gdzie, w jakim świecie? Kim albo czym jestem?
Dech powrócił mu w jednym, potężnym hauście, zachłysnął się, zaczerwienił, puścił pawia, choć nie było tego wiele. Żył. Jakkolwiek nie mógł w to uwierzyć – żył!
~~ Piraci z Międzymorza, Hadrian DeLore ~~
Odznaczenia dzienne
1x Agresor dnia
Pokonaj jako agresor najwięcej jednostek na tym świecie.
Najlepszy wynik: dnia 21.09.2026 (24.936 jednostek)
1x Pomocnik dnia
Pokonaj jako wspierający najwięcej jednostek na tym świecie.